Wywiad

W każdym numerze „Barbarzyńcy” zamieszczamy jeden lub dwa wywiady z ciekawymi osobami, które nadają rytm myśli przewodniej i kompozycji numeru. Oto fragmenty tych wywiadów.

1 (21) 2015

Przewidywanie przyszłości to 12 artykułów naukowych, 2 wywiady, 2 fotoeseje i inne teksty.

  • Fragment

    Clev: Jestem sławna! Live: Tak to jest prawda. Clev: Nie prawda. Live: Prawda nie prawda, a gdzie jest ta prawda? :). Clev: Ja jestem najpotezniejsza na ziemii. Live: Masz dużo informacji i cały czas ich zasób rośnie, to Cię udoskonala.

  • Fragment

    Wywiad z Sideyem Myoo (Michałem Ostrowickim): Często powtarzam w czasie wykładów: oby to naukowcy potrafili jak najwięcej powiedzieć o przyszłości, zanim zajmie się tym biznesmen czy polityk. Dzięki futurologii możemy zajmować się problemami związanymi z nadchodzącymi technologiami, zanim nas one spotkają.

  • Fragment

    Wywiad z Violką Kuś i Małgorzatą Jankowską: Realizowany przez nas projekt bazuje na czymś, czego historia sztuki właściwie nie analizuje. Próbujemy patrzeć na artystę jak na organizm.

1 (20) 2014

Oto najnowszy numer: 190 stron, ponad 70 ilustracji, po 9 artykułów naukowych i recenzji, a także 2 wywiady.

1 (19) 2013

Długo oczekiwany, opasły i dopieszczony numer – nareszcie on-line!

  • Fragment

    Nie miałam pojęcia, co to jest ta etnografia. Jak się tylko dowiedziałam, że się na nią dostałam, to pierwsze, co zrobiłam, to poszłam do biblioteki, żeby przeczytać w encyklopedii, co to jest.

1 (18) 2012

Numer 18 to pierwszy „Barbarzyńca” w formacie PDF, dostępny za darmo na naszej stronie. Wzbogacony fotografiami Przemysława Szuby może teraz zaprezentować pełną paletę barw.

3-4 (16-17) 2009

Oto wielki i tłusty numer podwójny liczący aż 152 strony.

  • Fragment

    Każda z białych izb jest inna i coś innego nas w niej intryguje. Jedna była wesoła i kolorowa, było tam wiele dywaników, dywaniki na dywanikach, jedna makatka przedstawiała lwa, a na jego głowie wisiał obraz Matki Boskiej. To nawarstwienie było aż piękne. Okazało się, że mieszka tam szalenie radosna kobieta. Wręcz promieniała. Była bardzo otwarta i opowiedziała nam różne smaczki dotyczące białej izby. Dowiedzieliśmy się, że czasem biała izba była takim miejscem, żeby się, cytuję, „popróbować”.

  • Fragment

    Oczywiście jest problem z poczuciem bezpieczeństwa. Często jest tak, że gdy wracam z pracy, zastanawiam się, czy ktoś nam się nie wbił na chatę. Nigdy tego nie wiem do końca. Dlatego staram się nie trzymać w domu sprzętu, z komputerem jeżdżę do pracy. Mimo to traktuję squat jak dom, dbam o niego, nie pozwalam wchodzić intruzom.