Archiwum

Archiwum „Barbarzyńcy” zawiera spisy treści, fragmenty i abstrakty wszystkich numerów. Niektóre teksty są umieszczone w PEŁNYCH WERSJACH. Po zapoznaniu się z numerem, można go również nabyć wysyłkowo w sprzedaży archiwalnej.

3-4 (16-17) 2009

Oto wielki i tłusty numer podwójny liczący aż 152 strony. W większości wypełniają go teksty związane z ogłoszonym na początku roku 2009 call for papers na temat szeroko pojętych zagadnień zamieszkiwania i nomadyzmu. Okładkę zdobią zdjęcia Andrzeja Kramarza i Weroniki Łodzińskiej – w numerze także wywiad z nimi. Drugi wywiad z mieszkającą na squatach Iwoną Zając. Poza tym tyle artykułów i recenzji, że kręci się w głowie!
(A wszystko to w cenie pojedynczego numeru! – przyp. red.).

Numer dostępny także w sprzedaży wysyłkowej.

Wstępniak

Wywiad

  • Fragment

    Każda z białych izb jest inna i coś innego nas w niej intryguje. Jedna była wesoła i kolorowa, było tam wiele dywaników, dywaniki na dywanikach, jedna makatka przedstawiała lwa, a na jego głowie wisiał obraz Matki Boskiej. To nawarstwienie było aż piękne. Okazało się, że mieszka tam szalenie radosna kobieta. Wręcz promieniała. Była bardzo otwarta i opowiedziała nam różne smaczki dotyczące białej izby. Dowiedzieliśmy się, że czasem biała izba była takim miejscem, żeby się, cytuję, „popróbować”.

  • Fragment

    Oczywiście jest problem z poczuciem bezpieczeństwa. Często jest tak, że gdy wracam z pracy, zastanawiam się, czy ktoś nam się nie wbił na chatę. Nigdy tego nie wiem do końca. Dlatego staram się nie trzymać w domu sprzętu, z komputerem jeżdżę do pracy. Mimo to traktuję squat jak dom, dbam o niego, nie pozwalam wchodzić intruzom.

Artykuły

  • Fragment

    Podstawą utrzymania luźnych była często zmienna praca najemna lub wyrobek. W czasie zmiany pracy następowały nierzadko dłuższe lub krótsze okresy, w trakcie których osobnik szukał wsparcia lub żył z oszczędności.

  • Fragment

    Poszczególne elementy fabuły wymagają o wiele wnikliwszej analizy, która ujawni rozmytą i zakamuflowaną, ale jednak możliwą inkarnację mitu. Mitu – należy dodać – ewangelicznego, transformującego epizod z życia Jezusa, którym było kuszenie na pustyni, w serię luźno powiązanych i na pierwszy rzut oka niemających z sobą związku scen.

  • Fragment

    Przeciętny Australijczyk pielęgnuje w sobie sprzeczność: wiedzie wygodne życie mieszczucha, który na oczy nie widział odludzi wewnątrz kraju oraz niewiele wie o jego bogatej przyrodzie, a jednocześnie czuje się potomkiem postaci z XIX-wiecznych ballad.

  • Fragment

    W swoich studiach na temat etnologii Kabylów Pierre Bourdieu określił tradycyjny dom kabylski mianem „świata odwróconego”. Na początku zaproponował taki podział przestrzeni domowej, który umożliwia wypracowanie systemu fundamentalnych opozycji.

  • Fragment

    Wbrew różnym wizjonerom łączącym przyszłe społeczeństwa nowoczesne z futurystyczną aglomeracją, konstruowane od podstaw miasta socjalistyczne nie odznaczają się nowatorską architekturą. Podobnie jak w innych dziedzinach życia, starano się ograniczyć indywidualną inwencję do minimum, wprowadzając jeden obowiązujący styl, którym stał się w końcu socrealizm.

  • Fragment

    Niemożność zdefiniowania własnej tożsamości, a nawet rozpoznanie jej zbędności, może lec u podłoża świadomie stosowanej strategii, która pozwoli człowiekowi uporać się (choć być może pozornie) z typowym dla epoki ponowoczesnej wewnętrznym poczuciem braku „głównego ogniwa”, „głębinowej struktury” czy „wzoru dominującego”, spajającego różne aspekty rzeczywistości. Taką strategię chciałabym nazwać neozakorzenianiem (piszę bez myślnika, zaznaczając w ten sposób powinowactwo z Baumanowskim terminem neonomadyzm).

  • Fragment

    Właśnie wtedy – gdy subiektywne odbicie rzeczywistości w strumieniu świadomości przybiera zreifikowaną postać – rodzi się nieautentyczny sposób bycia. Jest to warunek konieczny nieautentyczności, który w pewien sposób wiąże się z jej istotą, ale jej jeszcze nie stanowi.

  • Fragment

    Antropologia medyczna, będąca subdyscypliną antropologii kulturowej, zrodziła się na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w Stanach Zjednoczonych jako odpowiedź na pojawiające się – nie tylko w etnologii ludów pozaeuropejskich, ale także zachodniego kręgu kulturowego – problemy z naukowym zaklasyfikowaniem i opisaniem chorób oraz praktyk leczniczych, które wykraczały poza obowiązujący paradygmat medyczny. Okazało się bowiem, że pojęcia zdrowia, normy, choroby nie są treściami uniwersalnymi, ale są zrelatywizowane kulturowo

  • Fragment

    Wspomniano tu o tabuizacji mięsnych potraw i postach. Warto zauważyć, że dotyczą zazwyczaj ciał ciepłokrwistych, wyższych kręgowców. Pozwala to podążać nowym tropem, który przez utożsamienie mięsa ludzkiego i zwierzęcego prowadzi do koszmaru zamazania podstawowych granic, gdy kulinarne zabiegi stają się środkami do wywrócenia i zanegowania porządku kultury.

Recenzje

  • Pełny tekst

    Pieczołowicie przygotowana ekspozycja o starannie przemyślanym kształcie prezentuje nieprzypadkowość form, jakie przybierały przedmioty codziennego użytku i ewolucję zdobiących je ornamentów. Ujawnia tropy znaczeń w przystępny sposób, poprzez strukturę równie regularną jak one.

  • Pełny tekst

    Obie te wystawy w MEK-u są takie ciekawe, bo pokazują przedmioty, które chciałoby się mieć, wyjść z nimi. Sam z chęcią odjechałbym do domu na etnorowerze, natomiast redaktor naczelna na moich oczach, pod nieobecność obsługi, głaskała różową owcę i filcowy fotel. Rzeczy budzą tęsknotę, a wręcz pożądanie: to zupełnie odwrotnie niż na typowej ekspozycji, gdzie człowiek porusza się wśród wyalienowanych obiektów o niejasnych znaczeniach.

  • Pełny tekst

    Uważna obserwacja i dokładna analiza uzyskanych danych, prowadzi autora do ciekawych wniosków, dzięki którym tworzy bogaty obraz dewiacji.

  • Pełny tekst

    Appadurai szuka odpowiedzi na zasadnicze pytanie: dlaczego idea globalizacji wprowadzona w życie czasem skutkuje czystkami etnicznymi czy skrajnymi formami przemocy politycznej wymierzonej w ludność cywilną?

  • Pełny tekst

    Po przeżyciach z czasów ludobójstwa ocaleni i zbrodniarze wybierają milczenie, z trudem przychodzi im opowiadanie o eksterminacji, której doświadczyli. Hatzfeldowi udaje się skłonić ich do rozmów.

  • Pełny tekst

    Książka w sposób czytelny prezentuje pokaźny dorobek trzydziestu lat pracy socjologów nad trudną materią emocji. Typologia jest przejrzysta i dobrze dobrana.

  • Pełny tekst

    Leszek Kołakowski kolejny raz czaruje swoim kunsztem. Swoboda, z którą porusza się między zagadnieniami, łączy fakty, argumentuje, przypomina lekkość i skuteczność ruchów mistrza fechtunku.

  • Pełny tekst

    „Czy telewizja oddając głos myślicielom, od których wymaga się, by myśleli w pełnym biegu, nie skazuje się na zapraszanie wyłącznie fast-thinkers, myślicieli, którzy myślą szybciej niż ich własne cienie…?”

  • Pełny tekst

    Reżyserowi zależało być może na rzetelnym przedstawieniu subkultury, lecz nawet osoby związane z gotykiem spierają się między sobą o to, czym on faktycznie jest, gdzie leżą granice „mroku”, jak odróżnić autentyczność od fałszu i pozerstwa.